Zajęłyśmy się bardzo
kontrowersyjnym tematem jakim jest obecność dzieci niepełnosprawnych
intelektualnie w klasach szkolnych, wraz z dziećmi w normie intelektualnej. Badanie zostało przeprowadzone na czterdziestu respondentach i zaowocowało
różnymi spojrzeniami na tę sprawę.
Pytanie zadane
ankietowanym, brzmiało: jak uważasz, czy dzieci niepełnosprawne
intelektualnie powinny uczyć się razem z dziećmi w normie intelektualnej?
Odpowiedź uzasadnij. Prawdą jest powiedzenie, że ilu ludzi, tyle różnych
opinii, możemy jednak pogrupować otrzymane odpowiedzi na kilka zbiorów: stanowcze
nie, raczej tak (ale pod pewnymi warunkami), oraz tak. Z ulgą
powiadamiamy jednak, że głosy sprzeciwu były w mniejszości :)
Zaczynając od początku,
głównym aspektem, który nurtował osoby opowiadające się za osobnymi klasami dla
dzieci niepełnosprawnych umysłowo, był czas (tak ceniony w naszym zabieganym
społeczeństwie).
Czas, który nauczyciel musiałby poświęcać takiemu dziecku, czas, jakiego wychowanek potrzebuje na zrozumienie i opanowanie materiału szkolnego, w końcu czas, który dzieci w normie intelektualnej „straciłyby” pracując w jednej grupie z osobami dotkniętymi upośledzeniem.
Czas, który nauczyciel musiałby poświęcać takiemu dziecku, czas, jakiego wychowanek potrzebuje na zrozumienie i opanowanie materiału szkolnego, w końcu czas, który dzieci w normie intelektualnej „straciłyby” pracując w jednej grupie z osobami dotkniętymi upośledzeniem.
„Uważam, że nie powinny
one (dzieci
niepełnosprawne) uczyć się razem z dziećmi w normie intelektualnej, ponieważ
mogą opóźniać i stopować resztę zdrowych dzieci, a te zdrowe dzieci nie powinny
czekać, tylko uczyć się w poprawnym tempie”
„Nie, ponieważ
większość takich dzieci potrzebuje uwagi bardziej niż inne”.
Każdy rodzic, na pewno
na pierwszym miejscu stawia dobro swojego dziecka, potrafimy więc zrozumieć te
obawy. Zdarza się też przecież, że dzieci z upośledzeniem umysłowym w skrajnych
przypadkach mogą być bardziej impulsywne czy nieprzewidywalne w swoich
działaniach, co więc, jeśli w wyniku takiej sytuacji, poszkodowany zostanie
inny uczeń? Prawda jest taka, że nie możemy przewidzieć wszystkiego. Należy
pamiętać, że każdy wychowanek jest inny i uwzględnić jego sytuację rodzinną,
szkolną. Ale- co najważniejsze- spróbować okazać zrozumienie. Klasy
integracyjne, zazwyczaj są mniej liczne, niż te składające się z samych dzieci
zdrowych, ponadto najczęściej uczniowie są tam pod opieką dwóch nauczycieli, co
pozwala wyrównać ilość czasu poświęcanego każdemu z nich, oraz lepiej zorganizować
pracę. Pamiętajmy, że rodzice dzieci niepełnosprawnych umysłowo, również chcą zapewnić
swoim pociechom jak najlepsze warunki rozwoju, poczucie bezpieczeństwa, czy
jedności z grupą. Tworząc oddzielne klasy dla takich dzieci, skazujemy je na
izolację i już od najmłodszych lat dajemy im odczuć, że są inne, gorsze.
A przecież korzyści,
wynikające ze wspólnej nauki dzieci zdrowych i chorych są obopólne, o czym
zdaje się, nie pomyślała część respondentów (tych nastawionych pozytywnie
także).
„(...)Praca w grupie
dzieci w normie intelektualnej może pozytywnie wpłynąć na aktywizację dzieci
niepełnosprawnych.”
„Moim zdaniem tak,
ponieważ będą mogli się wzorować do innych osób oraz podciągnąć swoje
kwalifikacje”
Nie negujemy powyższych
opinii, warto jednak nadmienić, że rozwiązanie w postaci wspólnej nauki, działa
pozytywnie na obie strony. Dzieci niepełnosprawne intelektualnie mogą uczyć się
funkcjonowania w świecie osób zdrowych oraz nauczyć norm moralnych i
społecznych, zawrzeć nowe znajomości i lepiej zintegrować się z grupą. Jednak
dzieci zdrowe również odbierają ważną lekcję. Przede wszystkim tolerancji. Mówi
się o izolowaniu dzieci niepełnosprawnych, ale to przekłada się przecież na
drugą stronę, która nie ma szansy poznać i „oswoić się” z osobami chorymi. W
efekcie, dzieci mogą stworzyć sobie mylny obraz osoby chorej, oparty głównie na
swoich obserwacjach, czy szczątkowych informacjach. Sytuacji tej, można łatwo
uniknąć, właśnie pozwalając wychowankom z obu grup na wspólną edukację i
poznanie się nawzajem. Dodatkowo dzieci zdrowe mogą nauczyć się większej
odpowiedzialności i wykazać się, pomagając innym uczniom. No i kto wie, może
wspólna nauka w klasie zaowocuje długą przyjaźnią?:)
W ramach podsumowania,
przytoczymy nieco dłuższą odpowiedź, z treścią której możemy w pełni zgodzić
się wszystkie:
„Tak. Uważam, że dzieci
niepełnosprawne powinny uczyć się razem z dziećmi w normie intelektualnej.
Dlatego, że dzieci niepełnosprawne mogłyby nauczyć się wiele rzeczy od dzieci w
normie. Zdrowe dzieci uczyłyby się, że na świecie są ludzie, którzy potrzebują
pomocy, wsparcia. Dzieci zdrowe zaś, więcej czerpią nauki i radości życia,
„naśladując” dzieci zdrowe, więcej się wtedy starają (…). Uważam, że jeśli
dzieci zdrowe nie nauczą się od małego funkcjonować z dziećmi chorymi, pomagać
im, to potem nie będą dobrymi ludźmi dla innych, a dzieci chore jako dorośli,
będą żyć w ciągłej obawie o akceptację.”
A może ktoś z Was ma
jeszcze inne spojrzenie na sprawę? Obiecujemy nie piętnować innych postaw, więc
śmiało piszcie! A może sami uczyliście się w klasie zintegrowanej? Lub uczą się
w niej Wasze dzieci? Zachęcamy do podzielenia się uwagami.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz