środa, 21 grudnia 2016
niedziela, 21 sierpnia 2016
Laptop, tablet, telefon, czy piękny, kolorowy plac zabaw?
Hej wszystkim, którzy nas czytali, a także tych,
którzy nie czytali. Bardzooooo dłuuuugo nas nie było. Około 3 miesiące :(
Spowodowane było to raczej lenistwem niż przerwą wakacyjną :(
przepraszamy, ale lepiej chyba powiedzieć szczerze ;)
Tak więc jest już sierpień, dla większości dzieci i młodzieży
czas wakacji mija. Zastanawiałam się co robią przez dwa miesiące wakacji?
Oczywiście jeżdżą na kolonie, do babci, z rodzicami itd., ale są
też dzieci, które nie mają szansy gdziekolwiek wyjechać. Co robią? Co robili
przez te dwa miesiące? Połowa z nas na pewno powie:
„Ha, ja wiem co robili
siedzieli przed komputerem, a Ci którzy pojechali na pewno nie rozstawali się z
komórkami czy z laptopami.”
Druga część powie jednak, że:
„Tak komputery są, ale
dzieci jednak lubią pobawić się na dworze, widać przecież dzieci na placach zabaw”.
Zastanówmy
się razem jak to jednak jest? Na pewno każdy z Was zacznie teraz przypominać
sobie jak to na podwórku graliśmy w „Raz dwa, trzy baba Jaga patrzy”,
rysowaliśmy klasy, biegaliśmy i robiliśmy bazy. Na naszym blogu mamy już
opisane dawne zabawy można je sobie przypomnieć (a w komentarzach dopisać inne,
swoje ulubione zabawy z dzieciństwahttp://obliczadziecintwa.blogspot.com/2016/04/sen-o-przeszosci-czyli-zabawy-dawniej-i.html). Jednak teraz, gdy czasami przyglądałam się
dzieciom na placu zabaw obok mojego mieszkania widziałam, jak i w co się bawią.
Nie wszystkie zabawy (te, w które my się bawiliśmy) są teraz modne, ciężko jest
zobaczyć oprócz chowanego i kaczora inne zabawy. Czasami myślę, że szkoda, że
nikt z nas nie pokazał im zabaw, w które się bawiliśmy. Aczkolwiek teraz dzieci
też sobie świetnie radzą, jak widzę- nie siedzą cały czas w domu, przed
komputerem, czy telewizorem (chociaż myślę, że jak dziecko trochę posiedzi przed laptopem to też się nic nie stanie), ale próbują wychodzić z domu na świeże powietrze.
Trzeba także uzupełnić moją wypowiedź tym, że
tak jak technologia się rozwija są
komputery, tablety, telefony, tak place zabaw dla dzieci także się rozwijają.
Uważam, że jest to wielki plus dla osób, które zajmują się tym i cieszę się, że
czasem wystarczy piękny, kolorowy, zadbany plac zabaw i dzieci same chcą iść i
spróbować na przykład wspiąć się na sam szczyt wielkiej drabinki.sobota, 4 czerwca 2016
Niebieskoocy-brązowoocy
Jane
Elliot- nauczycielka, pedagog, antyrasistka, zasłynęła z przeprowadzonego
ćwiczenia „Niebieskoocy-brązowoocy”. Jak pewnie każdy zauważył nie jest to
raczej eksperyment psychologiczny. Jane Elliot zrealizowała ćwiczenie, którego
celem było uświadomienie ludzi, czym jest dyskryminacja, jak ktoś czuje się,
gdy zostaje poniżany, porzucony, upokorzony. Zostaje pokazany film, gdzie J.
Elliot przeprowadza ćwiczenie z dorosłymi ludźmi. Byli to ochotnicy. Jedni
mieli niebieskie oczy, a inni brązowe, właśnie w ten sposób zostali podzieleni
na grupy. Osoby z brązowymi oczami miały, upokarzać, poniżać drugą grupę. Osoby
poniżane zaczynają czuć wstyd, smutek, niektórzy płaczą. J. Elliot pokazuje im,
że oni czują to tylko teraz, na warsztatach, gdzie inni, którzy są
dyskryminowani czują to przez całe życie. Film pokazuje także życie J. Elliot i
jej ćwiczenie, które przeprowadziła z uczniami szkoły podstawowej. Jako
studentki nie możemy wypowiedzieć się na temat czy te ćwiczenie było moralne
jeśli przeprowadzimy je na dzieciach. Temat ten budzi wiele kontrowersji. Film
ma pokazywać jak czują się osoby dyskryminowane, czym jest rasizm i do jakich
skutków takie postępowanie doprowadza. Zatem na zakończenie, chcemy gorąco
zachęcić do obejrzenia tego filmu.Film można znaleźć na stronie: http://www.dailymotion.com/video/xwnfv3_niebieskoocy_news
czwartek, 2 czerwca 2016
Jak naprawdę było…
Tym razem chcemy, opisać
historię naszego bloga. Od początku jego istnienia nie napisałyśmy, skąd wziął
się pomysł na założenie go, w dodatku o takiej tematyce. Zatem zaczynamy! Blog
został założony na potrzeby naszych zajęć. Przedmiot ten to WSPÓŁCZESNE
KONCEPCJE EDUKACJI MAŁEGO DZIECKA. Miałyśmy wspólnie wymyślić projekt odnoszący
się do tematyki dzieciństwa. Przez kilka dni zastanawiałyśmy się co mamy
przygotować, gdyż projekt ten, miał być realizowany na każdych zajęciach. Tak
więc pomyślałyśmy-„ BLOG!!!! Super, to
jest dobry pomysł”. Jednak po pierwszych zajęciach i opowiedzeniu o tym naszemu
wykładowcy, zmieniłyśmy zdanie (ale to nie jego wina :) ). Każda z nas zaczęła nagle
znajdować tysiąc wad naszego projektu. Uwierzcie, że tematy same nie
przychodziły na początku do głowy. Jednak po napisaniu dwóch-trzech postów,
zaczęłyśmy odczuwać pewną satysfakcję z tego, że przekazujemy coś, co nie
zawsze jest do końca dla każdego zrozumiałe. Zaczęłyśmy robić ankiety, filmiki-
nie zawsze było łatwo, ale dałyśmy radę :D 31 maja 2016 roku miałyśmy
zaliczenie z tego przedmiotu. Każda z nas była zestresowana, ponieważ ciężko
było zaprezentować grupie coś, co można było wcześniej przeczytać, zobaczyć.
Jednak udało się!!! Każda z nas dostała ocenę bardzo dobrą i jesteśmy naprawdę
miło zaskoczone tym, że udało nam się projekt doprowadzić do końca. Jednak czy
to już koniec naszego bloga??? Nieee….., chcemy cały czas pisać o różnych,
ważnych sprawach/tematach. Poprzez ten projekt zauważyłyśmy co jest ważne w
działaniu w grupie, dowiedziałyśmy się ile pracy trzeba włożyć w robienie
filmiku itd. Ponadto gdy teraz słuchamy
radia, oglądamy wiadomości, czy słuchamy wykładu, często znajdujemy jakiś fajny
temat, który chętnie chciałybyśmy opisać na naszym blogu. Cieszymy się zatem,
że nasza „droga”, która zaczęła się od zajęć, będzie trwała jeszcze dłużej, tak
więc powinniśmy chyba podziękować panu, który pomagał nam w wytrwaniu do końca
w tym projekcie, bo myślimy, że gdyby nie było żadnego projektu to nigdy, żadna
z nas nie założyłaby bloga, a już na pewno nie o takiej tematyce. Tak więc
następnym tematem będą dalej prowadzone eksperymenty psychologiczne, zapraszamy
do czytania i komentowania naszych postów.
poniedziałek, 30 maja 2016
EKSPERYMENT MILGRAMA
Stanley Milgram- amerykański psycholog, politolog.
Na Uniwersytecie Yale, w 1963 roku, przeprowadził eksperymenty posłuszeństwa
wobec władzy. Celem eksperymentu było:
- sprawdzenie ilu ludzi jest skłonnych do ulegania
autorytetowi
Tak jak w
eksperymencie Zimbardo (http://obliczadziecintwa.blogspot.com/2016/05/chciaybysmy-zajac-sie-roznymi.html)
Milgram dał ogłoszenie do prasy, w którym napisał, że szuka chętnych do
uczestnictwa w badaniach nad uczeniem się i pamięcią ludzką. Zgłosiło się 40
osób. Zostali podzieleni na dwie grupy: uczniów i nauczycieli. Zadaniem ucznia
było powtarzanie par słów, które
nauczyciel wypowiadał. Gdy uczeń źle odpowiedział, nauczyciel miał karać go
wstrząsami elektrycznymi. Na początku badacz, nauczycielowi aplikuje kilka
wstrząsów, aby zrozumiał jak będzie karał swojego ucznia.
Nauczyciel ma
trochę oporów, wie, że elektrody zostały przyczepione do ręki ucznia. Jednak
badacz, który jest z nim w pokoju cały czas zapewnia, że uczniowi nic się nie
stanie. Zatem co robić? Uczeń zaczyna popełniać błędy, a nauczyciel posuwa się
w górę skali (skala ma od 15 do 450 woltów). Gdy nauczyciel znów karze ucznia,
słyszy jak tamten krzyczy z bólu, aczkolwiek badacz zapewnia, że wstrząsy nie
są szkodliwe.
Milgram
obserwował „nauczycieli”. Pośród 40 mężczyzn tylko 5 odmówiło kontynuowania
eksperymentu przy 300 V, a więc wtedy, gdy uczeń próbował dać do zrozumienia,
że nie chce już wykonywać powierzonego mu zadania. Dziewięciu następnych
wycofało się przy jednym z wyższych napięć. Jednak 65% badanych , kontynuowało
eksperyment do końca. Nie przychodziło im to jednak z łatwością. Milgram
pokazał, że jeśli człowiek znajdzie się w sytuacji, gdy ma przed sobą autorytet
to jest w stanie zrobić wszystko. Każdy z badanych ulegał autorytetowi, w tym
badaczowi, który cały czas zapewniał, że nic nie stanie się uczniowi.
Załóżmy, że uczestniczysz w eksperymencie, Tobie
przypadła rola nauczyciela, co zrobiłbyś?
Jako studentki
pedagogiki, nie odpowiemy na to pytanie, każda z nas „w duchu”, może sobie
przyznać, co zrobiłaby na miejscu tych ludzi. Zapraszamy do obejrzenia
filmików, a także do odpowiedzenia sobie na zadane wcześniej pytanie.
Źródło: https://www.youtube.com/watch?v=lVVOP3eNui0
Źródło:
Spencer. A. Rathus, Psychologia współczesna; lepiej, więcej, przystępniej,
Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, 2004r.
http://www.psychologia.apl.pl/index.php/czytelnia/psychologicznie/21-eksperyment-milgrama
Sprawdź!- Jakie masz poglądy na edukację?
Zatem czym są dyskursy?
Według Doroty Klus-Stańskiej
„ potocznie nazywany jako synonim rozmowy
czy dyskusji „. Okazuje się, że dyskursy stają się coraz bardziej popularne
i nie są już używane do naukowych analiz, ale także pozwalają ustalić
hierarchię społeczną czy naszą rzeczywistość jako dyskursywną.
Zaprezentowałyśmy pięć
dyskursów, do których ułożyłyśmy po jednym pytaniu. Napisałyśmy odpowiedzi
jakie występują w książce i zgodnie z naszymi przemyśleniami. Zapraszamy do
wypowiedzi na ten temat. Skutkiem tego będzie lepsze zrozumienie, jakie Ty-
drogi czytelniku masz poglądy na edukację.
niedziela, 29 maja 2016
Jak uważasz, czy dzieci niepełnosprawne intelektualnie powinny uczyć się razem z dziećmi w normie intelektualnej? -analiza badania ankietowego.
Zajęłyśmy się bardzo
kontrowersyjnym tematem jakim jest obecność dzieci niepełnosprawnych
intelektualnie w klasach szkolnych, wraz z dziećmi w normie intelektualnej. Badanie zostało przeprowadzone na czterdziestu respondentach i zaowocowało
różnymi spojrzeniami na tę sprawę.
Pytanie zadane
ankietowanym, brzmiało: jak uważasz, czy dzieci niepełnosprawne
intelektualnie powinny uczyć się razem z dziećmi w normie intelektualnej?
Odpowiedź uzasadnij. Prawdą jest powiedzenie, że ilu ludzi, tyle różnych
opinii, możemy jednak pogrupować otrzymane odpowiedzi na kilka zbiorów: stanowcze
nie, raczej tak (ale pod pewnymi warunkami), oraz tak. Z ulgą
powiadamiamy jednak, że głosy sprzeciwu były w mniejszości :)
Zaczynając od początku,
głównym aspektem, który nurtował osoby opowiadające się za osobnymi klasami dla
dzieci niepełnosprawnych umysłowo, był czas (tak ceniony w naszym zabieganym
społeczeństwie).
czwartek, 26 maja 2016
STANFORDZKI EKSPERYMENT WIĘZIENNY
Chciałybyśmy zająć się różnymi eksperymentami psychologicznymi. Mamy także, nadzieję, że zainteresuje to Was, tak samo jak nas. Zapraszamy do obejrzenia krótkiego filmiku i komentowania!!! Pierwszym opisanym, przez nas na blogu eksperymentem jest Stanfordzki Eksperyment Więzienny.
Philip Zimbardo- amerykański psycholog, profesor na Uniwersytecie w Stanfordzie. Obecnie na emeryturze. Autor wielu książek m.in. „Psychologia i życie”. W 1971 roku przeprowadził -eksperyment więzienny, którego celem była obserwacja:
Philip Zimbardo- amerykański psycholog, profesor na Uniwersytecie w Stanfordzie. Obecnie na emeryturze. Autor wielu książek m.in. „Psychologia i życie”. W 1971 roku przeprowadził -eksperyment więzienny, którego celem była obserwacja:
-wpływu otoczenia, społeczeństwa,
autorytetu na jednostkę;
-zmianę zachowania jednostki, która
czuje się anonimowa i może traktować innych przedmiotowo;
Eksperyment, polegał na tym, że 24 osoby zostały podzielone na dwie grupy. Pierwsza z nich miała zostać
strażnikami w więzieniu, a drudzy mieli zostać więźniami. Osoby te wiedziały,
że jest to eksperyment. Ponadto dostawały pieniądze za dniówkę.
Więzienie zostało odtworzone, na
podstawie prawdziwego więzienia- na terytorium Stanfordzkiego Uniwersytetu.
Co się działo?
Strażnikom pozwolono ubrać mundury,
a więźniowie dostali normalnie oskarżenia za co siedzą w więzieniu.
poniedziałek, 23 maja 2016
Rozmowy o autyzmie.
Witamy po przerwie, nie było nas dosyć długo ale to przez to, że zajmowałyśmy się dosyć ważnym i trudnym tematem jakim jest autyzm. Temat ten jest bardzo ważny tym bardziej, że jest coraz więcej osób z tym zaburzeniem. Jeśli interesuje Was ten temat to zachęcamy do wysłuchania tego wywiadu. W razie chęci uzyskania jeszcze większej ilości informacji, zapraszamy do odwiedzenia stron, które są podane na końcu filmiku.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
